1. Strona Główna
  2. >
  3. 9. Linie kolejowe
  4. >
  5. 9.1. Lutol Suchy – Trzciel

9.1. Lutol Suchy – Trzciel

04.08.1986 Od lewej: Przepust na odcinku Trzciel - Jasieniec. przystanek Jasieniec (dawna szkoła, tutaj pogotowie energetyczne. Gdy po otwarciu przy szkole był przystanek kolejki, nie było to bezpieczne. Stacja Suchy Lutol- widoczne poszerzenie, gdzzie był peron w kierunku Trzciela. za blisko siebie.

Otwarcie linii Lutol Suchy – Trzciel nastąpiło w dniu 13. 09. 1929 roku.

  

Ta normalnotorowa linia o długości 8.7 kilometra nie byłaby potrzebna gdyby nie Traktat Wersalski. Gdy kolej Bentschen – Birnbaun (Zbąszyń – Międzychód), została po polskiej stronie nowopowstałej linii granicznej, Niemiecka część miasta Trzciel została bez kolejowej komunikacji, gdyż dworzec przy linii Zbąszyń – Międzychód stał się polski, przez co powstały duże trudności dla handlujących koszykarzy. Wszystkie towary musiały być transportowane 10 kilometrów do pobliskiego Suchego Lutola i tam ładowane na wagony. Czas jazdy dorożkami konnymi wynosił prawe 2 godziny, co zmusiło ludzi interesu i rzemiosła postarać się o dobre połączenie kolejowe. Trudności z tym związane już wszystkim były znane, gdyż już w latach 1898 – 1901 planowano nową linię kolejową ze Świebodzina przez Suchy Lutol, Trzciel do Lwówka koło Pniew. Jednak z powodu braku sponsorów plan musiał upaść.

Początkowo poproszono dyrekcję główną poczty w Berlinie o uruchomienie linii omnibusowej o regularnym ruchu pasażerskim. Nie miało to jednak rezonansu. Dopiero, gdy kompetentny urzędnik został zapoznał się z powstałą sytuacją, zdecydował się działać. Dzięki interwencji Berlina, mieszkańcy Trzciela od roku 1923 otrzymali regularną linię omnibusową do Świebodzina z połączeniem do Berlina. Dla potrzeb handlowców było to jednak za mało. Zaplanowano w końcu linię kolejową na południe od szosy do Suchego Lutola. Sprzeciwił się temu powiat, który widział zagrożenie dla interesów Międzyrzecza.

Myślano tu o bezpośrednim połączeniu do miasta powiatowego Międzyrzecz, Jak się okazało, jedynie trasa od szosy w kierunku południowym, pozwalała na wjazd od południa do miasta Międzyrzecz i przejazd bez przesiadki. Ponadto gwałtowne debaty, toczyły się o usytuowanie dworca w Trzcielu. Wreszcie w 1928 roku doszło do zgody na budowę linii, rozpoczęto również pracę przy powstawaniu lokomotywowni z małym warsztatem. W poszukiwaniu wody przeprowadzono rozległe wiercenia. Uruchomienie nastąpiło w piątek 13.09.1929 roku.

Na powojennych mapach z 1946 roku omawiana linia była różnie wykazywana, niekiedy jako wąskotorowa

Pociąg specjalny był prowadzony lokomotywą z Międzyrzecza o numerze 64076. Potem odbyły się uroczystości. Na powstałej trasie kursowały pojazdy trakcyjne wyłącznie D.R.  Lokomotywy z lokomotywowni Międzyrzecz, z dwoma wagonami osobowymi lokalnych kolei, czasem dołączano wagony towarowe. Trasa miała długość 8.7 kilometra (w tym o 5 kilometra torów bocznych) maksymalne pochylenie 1; 132, żadnych bocznic. Według statystyki kolei niemieckich była to Kleinbahn (mała kolej), obserwatorom zdawało się, że jest to jednak linia boczna kolei państwowych.

Siedziba zarządu była w Międzyrzeczu, natomiast trasa była eksploatowana na koszt Dyrekcji Kolei Rzeszy Osten we Frankfurcie nad Odrą. Do 30.09.1930 roku kolej leżała w prowincji Grenzmark Posen Westpreisen, a po nowym podziale, w prowincji Brandemburg. Nie doszło jednak do przejęcia prowadzenia eksploatacji przez Krajowy Urząd Komunikacji Brandemburgia  Pierwszy pociąg odjeżdżał z Trzciela o godzinie 6 .30 i zwykle bywał słabo zaludniony.  Na jedynej stacji po drodze Eschenwalde (Jasieniec), rzadko kiedy ktoś wsiadł lub wysiadł.

Tory prowadziły tu bezpośrednio koło budynku szkolnego, co z dzisiejszego punktu widzenia stanowi zagrożenie najwyższego stopnia. Ponieważ kolej nie należała do państwa, lecz, do spółki akcyjnej, której założony kapitał wynosił prawie 800 tysięcy RM musiał procentować, to taryfy towarowa oraz osobowa musiały być bardzo wysokie.

Na dłuższą metę nie podobało się to się miejscowej ludności, gdyż specjalne podatki uważano za karę, w związku, a z kolei korzystano jedynie w nagłych wypadkach. Już po dwóch i pół latach, dnia 15.02.1932 roku z powodu nierentowności zawieszono ruch osobowy. Ruch towarowy został na razie zachowany. Gdy po kampanii polskiej w 1939 roku stary dworzec w Trzcielu znowu uzyskał połączenie z miastem, trasa do Suchego Lutola okazała się zbędną, to 31.05.1941 roku, została unieruchomiona i do 1944 roku rozebrana. Dzisiaj o dawnej kolejce przypomina jeszcze w Trzcielu budynek dworcowy wzniesiony w 1929 roku przez przedsiębiorcę budowlanego Dynio, w którym znajduje się firma budowlana.  Na dworcu w Suchym Lutolu widać jeszcze pozostałości po peronach i poszerzeniu podtorza po stronie wschodniej, to jest po przeciwnej niż budynek stacyjny.

Dodatkowy opis linii →tutaj

Galeria - Linia Lutol Suchy – Trzciel

Galeria - Wybrane mapki okolicy

Na powojennych mapach z 1946 roku omawiana linia była różnie wykazywana, niekiedy jako wąskotorowa

Dodatkowy opis linii.

Odcinek toru Zbąszynek – Dąbrówka Wielkopolska – Międzyrzecz oraz powstawanie Zbąszynka z uwzględnieniem stacji Kosieczyn – problem po powstaniu granicy w 1920 roku. Linia do Międzyrzecza jako “kręgosłup” przylegających niegdyś do niej zapomnianych żelaznych traktów.

 

Najkrótsze połączenie Gorzowa Wlkp. z magistralą Poznań – Frankfurt/O, to jednotorowy szlak  Zbąszynek – Międzyrzecz – Skwierzyna – Gorzów Wlkp. Na uwagę zasługuje fakt współcześnie mało wspomniany, że zanim dnia 14.08.1930 roku, od kiedy w całkowitym zakresie zaczęła funkcjonować stacja Zbąszynek, pociągi, w kierunku Międzyrzecza były odprawiane ze stacji Zbąszyń, którą to linię oddano do użytku w 01.06.1885 roku.
Od 24.11.1925 oddano pierwszą grupę torów dworca towarowego, oraz tych łączących stare linie z 1870 roku z nowym dworcem granicznym.  Tory łącznikowe od strony Zbąszynia, Babimostu i Szczańca, początkowo były czynne wyłącznie dla pociągów towarowych i tylko  jednym torze. Nowo wybudowana stacja Zbąszynek, pełniła rolę granicznej po stronie niemieckiej. Nastąpiło to na skutek zmiany granicy polsko – niemieckiej w 1920 roku. Od tego czasu połączenie Gorzowa Wlkp. z główną linią wschód – zachód po stronie niemieckiej, znacznie się skomplikowało, co zmusiło władze niemieckie dostosować je do ówczesnych możliwości. Jednotorową linię Zbąszyń – Międzyrzecz o długości 32 km użytkowano od 01.06 1885 do 1920 roku. Wówczas od Zbąszynia tor jako trzeci na długości 2,5 km, biegł przy linii Poznań – Frankfurt/O, po jej północnej stronie, poczym łukiem odgałęział się w prawo i na piątym kilometrze łącznej długości od Zbąszynia obierał kierunek północny. Dalej do Międzyrzecza pociąg pokonywał linię eksploatowaną do dziś. Od 1923 roku do 1920 roku Międzyrzecz utrzymywał połączenie z leżącymi na magistralnej linii Świebodzinem, omijając Zbąszyń. W miejscu zjazdu pociągu z linii jednotorowej na główną w kierunku zachodnim, gdy od 1923 roku, zaczęto budować Zbąszynek, przy głównym szlaku kolejowym  znajdowała się dyskretna, lecz bardzo ważna stacja i przystanek osobowy Kosieczyn. Zabudowania znajdowały się po północnej stronie żelaznego szlaku. Stacja Kosieczyn była połączona z kierunkiem międzyrzeckim, jak również na zachód szlak prowadził do stacji Szczaniec i dalej główną linią do Świebodzina – Berlina. W tym systemie relacja pociągów pomiędzy Gorzowem Wlkp. a Świebodzinem i dalej – z Berlinem odbywała się do roku 1930, gdy 15.04.1930 roku, tymczasowym rozwiązaniem pojechał ostatni pociąg. Łączna długość torów na odcinku Gorzów Wlkp. – Świebodzin wynosiła 91 kilometrów a pociąg ją pokonywał w średnim czasie 4 godzin i 10 minut. Z chwilą połączenia w 1930 roku Międzyrzecza ze Zbąszynkiem nowo oddanym odcinkiem toru o długości 3200 metrów, zaniechano dalszej eksploatacji wyżej opisanego tymczasowo utworzonego połączenia. Wówczas to wyłączono z ruchu odcinek toru dziś zwanego „starym torem berlińskim’’, którego długość między Zbąszyniem a Szczańcem wynosiła 13.7 kilometra. Pociągi wschód – zachód od dnia 14.08.1930, odprawiane były z nowo powstałej Niemieckiej stacji granicznej Jaką był Zbąszynek, co nie wpłynęło na funkcję dworca celnego po stronie Polskiej jaką pełnił Zbąszyń. Stacja Zbąszyń w niezmienionym stanie pozostała stacją graniczną po wschodniej stronie granicy, bez połączenia z Międzyrzeczem, leżącym poza granicami Polski. Dojazd do niemieckiego miasta powiatowego, okazał się polakom nie potrzebny. Obecnie trasę ze Zbąszynka do Międzyrzecza pociąg pokonuje utartym szlakiem ze Zbąszynka. W odległości 10 km przejeżdża przez stację Chociszewo – Rogoziniec, obecnie tylko przystanek osobowy. W latach przedwojennych, do1945 roku od tej stacji wzdłuż toru do Zbąszynka po zachodniej jego stronie na długości ok. 1,2 km biegł dodatkowy tor, który za wiaduktem prowadzącym nad szosą skręcał w las. Zapewniał on strategiczne kolejowe połączenie dla obiektów rozbudowanych w lasach na tym terenie. Dawne fortyfikacje, spełniały rolę obozu dla przymusowych robotników zatrudnionych przy budowie niemieckiego Zbąszynka. Były tam też domy dla pierwszych kierujących wstępnymi pracami przy budowie nowego osiedla. Ruiny potężnych, umocnionych bunkrów istnieją w tych lasach do dziś. Południowa część leśnego torowiska oddalona była zaledwie 1 km od używanego do lat 30 – tych, wyłączonego odcinka starego toru, należącego pierwotnie do magistrali wschód – zachód.
Do początków lat 90 – tych około 1 km od stacji Chociszewo – Rogoziniec w kierunku Zbąszynka przy nieczynnym po wojnie dodatkowym torze znaleźć można było ceglastee przyczółki, Jest to pozostałość po trakcie kolejowym prowadzącym nad szosą po przebyciu, którego tor bocznicowy zanurzał się w lesie. Równolegle do niego znajduje się do dziś eksploatowany wiadukt, który zburzony w czasie działań wojennych przerwał na rok ruch pociągów ze Zbąszynka do Międzyrzecza. W rozkładach jazdy z lat 1945/1946 ta linia była zaznaczona jako chwilowo nieczynna, podobnie jak wiele innych. Następną stacją w kierunku Międzyrzecza jest Lutol Suchy. Ta niewiele znacząca dziś stacyjka, kryje w sobie tajemnicę dziś mało zauważalnej stacji węzłowej. Stąd w kierunku wschodnim, brała początek jednotorowa linia o długości 8,7 km, łącząca Lutol Suchy z Trzcielem. Przecinała ona międzynarodową szosę (obecnie A 2) i zataczała w lesie łuk pod kątem prawie 90 stopni, poczym niemal przylegając do szosy biegła po jej południowej stronie w kierunku Trzciela, leżącego w niemieckiej części tego podzielonego terytorialnie w 1920 roku miasta. W połowie długości tej nieistniejącej linii znajdował się przystanek osobowy Jasieniec. To że tor przebiegał  tuż przy szkole, stwarzał zagrożenie dla uczęszczających do niej dzieci. Tę krótką linię oddano do użytku w piątek 13.09.1929 roku. Siedziba zarządu mieściła się w Międzyrzeczu i podlegała pod Dyrekcję Wschód we Frankfurcie N/Odrą. Za pośrednictwem tej krótkiej linii kolejowej, niemiecka część Trzciela. Poprzez stację Lutol Suchy, uzyskała połączenie kolejowe z powiatowym miastem. Długość toru z Międzyrzecza do Trzciela wynosiła 26 km. Było to niezbędne, ponieważ po 1920 roku większa część Trzciela należała do Niemiec a jedyny do tego czasu dworzec kolejowy znalazł się po stronie polskiej przy linii kolejowej Zbąszyń – Międzychód, w całości biegnącej wzdłuż granicy, na terytorium państwa polskiego. Mimo że oddaną w 1929 roku linię Lutol Suchy – Trzciel lokalne społeczeństwo przyjęło z radością, nowe połączenie odznaczało się nierentownością, a od początku niska frekwencja i tak miała tendencję spadkową. Po krótkiej 2,5 rocznej eksploatacji, w dniu 15.02.1932 roku wstrzymano na niej ruch osobowy. Do końca 1939 roku wykorzystywano ją jeszcze do ruchu towarowego. Po wybuchu wojny w 1939 roku, gdy Niemcy uzyskali dostęp do linii Zbąszyn – Trzciel – Międzychód, ten skromny trakt kolejowy okazał się już zbędnym. W latach 1941-1944 zamkniętą linię rozebrano.
Po zapomnianej linii Lutol Suchy – Trzciel pozostały tylko przepusty, widoczny nasyp, i zabudowania stacyjne z lokomotywownią, które świadczą, że po stronie niemieckiej niegdyś była stacja Trzciel Zachodni. Obecnie przebudowane obiekty na stacji Lutol Suchy, w niczym nie przypominają swego pierwotnego przeznaczenia. Po wschodniej stronie używanego toru Linii Międzyrzecz – Zbąszynek znajduje się poszerzony zniwelowany teren będący jedynym śladem zapomnianej kolejki, jej  rozebranych peronów, z których odprawiano oraz przyjmowano pociągi z tej krótkiej, wtedy trasy. Nie każdy podróżny przejeżdżający pociągiem przez Lutol Suchy, ma świadomość ze była to stacja trójkierunkowa. Z uwagi na krótki odcinek linii, trasę Trzciel – Lutol Suchy nazywano „Klein Bahn” (mała kolej), co nie znaczyło, że była ona kolejką wąskotorową. Tak ją przedstawiają powojenne mapy, dokładniejsze, gdzie jeszcze widnieje wspominana kolej. Obecnie Lutol Suchy jest jedyną stacją techniczno – ruchową na odcinku Zbąszynek – Międzyrzecz. Dalej w stronę Międzyrzecza jest przystanek Panowice, który otwarto w 1972 roku dla potrzeb lokalnych. Potem jest już tylko zdegradowana do przystanku stacja Bukowiec Międzyrzecki z okazałym ceglastym obiektem. Po wojnie urządzenia zarządzania ruchem kolejowym w Bukowcu Międzyrzeckim (dawniej Bukowiec koło Międzyrzecza), przeniesiono do Suchego Lutola, biorąc pod uwagę strategię transportu wojskowego z uwagi na przebiegającą obok dworca kolejowego główną międzynarodową szosę. Z kierunku południowo wschodniego pociąg wjeżdża na stację Międzyrzecz. Jeszcze w końcu lat 80-tych Międzyrzecz był stacją węzłową o znaczeniu strategicznym. Dominującą rolę odgrywały tu przewozy wojskowe obsługujące rozlokowane bogato na tych terytoriach wojska radzieckie i polskie. Z uwagi na znaczenie węzła w 1989 roku ukończono budowę nowej, zbudowanej od podstaw lokomotywowni, która nigdy nie obsługiwała parowozów, lecz krótko służyła lokomotywom spalinowym, które jeszcze obsługiwały chylące się ku końcowi obecnie nieczynne połączenia lokalne. Lokomotywownię ostatecznie rozebrano w 2009 roku. Międzyrzecz był stacją węzłową pięciokierunkową. Na przełomie lat 1980/90 oraz po wycofaniu wojsk radzieckich oraz utraty bocznych połączeń, stacja Międzyrzecz straciła znaczenie pierwotne, zasilając znaczne szeregi stacji przelotowych. Stopniowo z nieuniknionymi procesami zachodzącymi w PKP i kontynuowaniem tradycji zamykania linii kolejowych, zlikwidowano połączenia, które blisko 100 lat związane były ściśle z Międzyrzeczem i okolicami. Ruch na Trasie Zbąszynek – Międzyrzecz – Gorzów Wlkp. ewoluuje się, jeśli chodzi o pełnioną przez niego rolę, obsługiwany w chwili obecnej, szynobusami relacji Zielona Góra – Gorzów Wlkp.

Tak jak linią do Toporowa, oddaną w dniu 01.08.1909 roku, z Sulęcina z 01.06.1892 roku i Międzychodu z 01.12.1887 roku, już nigdy nie pojadą naturalne pociągi. Ruch w kierunku Gorzowa Wlkp., oddany w dniu 01.07.1896 roku oraz od strony Zbąszynka z 01.06.1885 roku, zostaje utrzymany.

powrót do góry

Zbąszynek, kolej i ja

Czyli podróż w sentymentalne klimaty

Miłosz Telesiński – Zbąszynek – 2021

Znajdziesz mnie tutaj