1. Strona Główna
  2. >
  3. 7.0. Stare dworce
  4. >
  5. 7.1. Dworce kolejowe

7.1. Dworce kolejowe

Od lewej: Bełżec 1992. Mońki 1994. Na zdjęciu ja z mamą i pieskiem Wandalem. Suwałki 1996.

Od najmłodszych lat dworce kolejowe, przy których szara co dzienność pozostawała gdzieś poza koleją. Małe stacyjki zawsze pozostawały początkiem wędrówki w dal, jak i, refleksji wstecz. To na dworcach „tamtej kolei”, poznawałem bliżej, lokomotywy różnych trakcji, urządzenia stacyjne i ludzi z nimi związanych. Już jako chłopiec chodziłem na nastawnie, oraz obok torów czekając godzinami aż pojedzie jakiś pociąg.

Mimo że od kiedy sięga ma pamięć, sercem byłem również przy pociągach, to już mając dwanaście lat, sam dużo przebywałem na stacji w Zbąszynku nawet do ciemnej nocy gdzie spacerując po peronach nie marnowałem czasu wolnego. Nawet milicjanci i sokiści, którzy wypełniali dworzec w Zbąszynku jako ważny węzeł kolejowy, już mi nic nie mówili starając się mnie zrozumieć. Oddzielnym uczuciem darzyłem małe stacyjki, które kocham cały czas wyjątkowo. Jak można dostrzec w mych opisach, takie miejsca jak Trakiszki czy Drezdenko, pozostaną juz na zawsze w mym sercu. W latach 1986 – 1996, podczas wypraw towar szyła mi moja mama z pieskiem, dzięki czemu zwiedzaliśmy kraj we trójkę. Dzisiaj mam satysfakcję oraz czyste sumienie, że nie zostawiałem swoich bliskich w domu i razem we trójkę poznawaliśmy nowe miejsca. Tak mama z pieskiem, jak i stare dworce, nigdy już nie wrócą, a  wspomnienia i refleksje, w jakimś stopniu to uzupełniają, przybliżają. O Zbąszynku nie wspominam, ponieważ moje uczucie do tego miejsca będzie już do końca indywidualne nie zastąpi mi tego miasteczka żadne inne miejsce na ziemi.

Zdjęcia dworców kolejowych znajdują się również w poszczególnych działach LINIE KOLEJOWE oraz MIEJSCA ZAPAMIĘTANE.

Oddzielne galerie o kolei znajdują się w dziale KOLEJ W ZBĄSZYNKU i DREZDENKO.

Myślę, ze moje opisy na niniejszej stronie pozwolą mym Gościom odczuć klimat panujący na stacjach kolejowych, które w tej chwili odeszły w zapomnienie a resztki murów „zdobiących” szlaki kolejowe pozostanie w tymczasowym zapomnieniu.

Zapraszam do galerii.

Miłosz

   

Zbąszynek, kolej i ja

Czyli podróż w sentymentalne klimaty

Miłosz Telesiński – Zbąszynek – 2021

Znajdziesz mnie tutaj