9.9. Zieleniec – Rudnica – Sulęcin

02Rudnica 04-09-1986
03Rudnica 04-09-1986
04Rudnica 23-09-1986
05Sulęcin 04-09-1986
06Sulęcin 04-09-1986

01

Rudnica 04-09-1986 r.

Północną krawędzią pradoliny Warty wznoszącą się łańcuchem pagórków ponad dno jej doliny biegnie kolejowy szlak oddany do eksploatacji w 1857 roku. Jest to linia Pruskiej Kolei Wschodniej, biegnąca trasą Berlin – Kostrzyn n/Odrą – Gorzów Wlkp. – Piła i dalej. Fragmentem tej linii kolejowej jest eksploatowany do dziś dwutorowy szlak łączący Kostrzyn n/Odrą przez Witnicę z Gorzowem Wlkp. Równolegle do tej trasy po południowej stronie Warty, terenem poprzecinanym potokami i rzeczkami prowadzi druga jednotorowa linia kolejowa, która łączy Kostrzyn n/Odrą z Gorzowem Wlkp. inną trasą. Chociaż linia nigdy nie spełniała roli głównej, jej budowa była niezbędna. Należy, więc szlak poznać z uwagi na jego bogatą historię. Tor budowano od stacji Gorzów Zieleniec (dawniej Koniawa) do Rudnicy. Odcinek Gorzów Wlkp. – Gorzów Zieleniec, to fragment wybudowanej w 1896 roku linii biegnącej w kierunku południowo – wschodnim do Skwierzyny. Ze stacji Gorzów Zieleniec w kierunku zachodnim pociąg zdążał do stacji Rudnica. Pokonywał 13-to kilometrowy odcinek linii kolejowej stanowiący fragment pierwotnie prowadzącej do Sulęcina, o której rzadko się już wspomina.

 

O jej przebiegu można wyczytać jedynie na przedwojennych mapach niemieckich i powojennych polskich. Ta zapomniana dziś trasa biegnąca od Gorzowa Wlkp. przez stację Gorzów Zieleniec, Rudnicę, Lubniewice do Sulęcina, została oddana do użytku w 1912 roku. Plan budowy był już przygotowany w 1897 roku. Od Rudnicy linia biegła w kierunku południowym skręcając na ósmym kilometrze wzdłuż rzeki Lubiewki lekko na wschód do Jarnatowa. Tor położony jest w pasie piasków wydmowych, uformowanych w szeregi wysepek porośniętych zwartym obszarem leśnym. Obszar wydmowy kończył się na grupie jezior. Przesmykiem pomiędzy jeziorem Lubiąż i Lubniewko linia wąską wstążką z północnego wschodu biegła do stacji Lubniewice. Zachował się tu budynek stacyjny i wieża ciśnień (nieczynne od 1945 roku). W Lubniewicach poza innymi ciekawymi obiektami, malowniczo na małym półwyspie nad jeziorem położony jest zamek, z którego roztacza się niepowtarzalny widok. Dalej w kierunki południowo – zachodnim pociąg dojeżdżał do stacji Glisno a dalej łukiem po pokonaniu 4,5 km wjeżdżał na linię Międzyrzecz – Sulęcin – Rzepin, aby dotrzeć od strony wschodniej do docelowej stacji Sulęcin.

01Stacja Glisno
02Stacja Lubniewice
9-9_lubniewice_archiwStacja Lubniewice
03Stacja Lubniewice
04Stacja Wałdowice

 

04_sulecin_47Plan stacji Sulęcin z 1950 r.
05_rudnica_1957Plan stacji Rudnica z 1950 r.

lubniewice_05_08_90_ b 05.08.1990
lubniewice_05_08_90_ c 05.08.1990
lubniewice_05_08_90_a 05.08.1990
lubniewice_10.09.2010 10.09.2010
lubniewice__10.09.2010 10.09.2010

                                    Wyżej wieża ciśnień i dawny budynek kolejowy w Lubniewicach dnia 05.08.1990.

W miejscu łączenia się obu linii znajdował się posterunek odgałęźny Kniazin. Linię Gorzów Wlkp. – Sulęcin wg rozkładu jazdy z 1944/1945 obsługiwały 3 pociągi w jedną i 3 w drugą stronę, ze średnim czasem jazdy 2,5 godziny. Odcinek linii Rudnica –Sulęcin o długości 23 km w 1945 roku został zamknięty.

odc_rudnica_08.09.86_a08.09.1986
odc_rudnica_08.09.86_b08.09.1986
odc_rudnica_08.09.86_c08.09.1986
odc_rudnica_23.0923.09.1989

Wyżej miejsce dawnego rozwidlenia odgałęzienia linii w stronę Rudnicy od toru Sulęcin – Międzyrzecz.

Po roku 1945 ta wkomponowana w krajobraz żelazna droga, pomimo rodzących się zamiarów i dobrych intencji podyktowanych lokalnymi potrzebami, nigdy już nie była uruchomiona. Zamierzeń nigdy nie zrealizowano, gdyż o jej losie decydowano pod koniec lat 80-tych, w dobie likwidacji istniejących, użytkowanych i wyremontowanych linii. Tak ten żelazny szlak odszedł w zapomnienie a pamiętają go i wspominają tylko kolejarze emeryci. Wracając do jednotorowej, eksploatowanej do 1992 roku linii Gorzów Wlkp. – Kostrzyn n/Odrą trzeba wyjaśnić, jak ważną rolę dla ruchu przed i po 1945 roku spełniała stacja Rudnica. Docierały do niej pociągi z dwóch kierunków: państwowej przedwojennej linii Gorzów Zieleniec – Rudnica – Sulęcin i prywatnej od zachodu z  Chyżyna przez Słońsk, Krzeszyce.  Po odcięciu linii do Sulęcina układ torów na stacji Rudnica pozostał niezmieniony, więc pociągi jadące z Gorzowa Wlkp. do Kostrzyna n/Odrą i z powrotem zmieniały kierunek jazdy. Po odcięciu linii sulęcińskiej, na stacji Rudnica pozostało torowisko w kształcie litery ‘’Y„, co służyło manewrom związanym ze zmianą kierunku jazdy pociągów. W drugiej połowie lat 80-tych, dla uproszczenia przejazdu pociągów wybudowano krótki odcinek toru łączący po linii prostej na stacji Rudnica oba kierunki. Oddany do użytku wraz z budową linii w 1912 roku okazały oddalony o około 100 metrów od trasy budynek stacyjny z zapleczem ekspedycyjno – ruchowym pozostał z boku, gdyż położony był przy nieczynnej linii sulęcińskiej. Dla obsługi ruchu pasażerskiego na stacji Rudnica zaadaptowano inny mały budynek wchodzący dawniej w skład zabudowań stacyjnych. Od strony zachodniej prywatną linię Kostrzyn n/Odrą – Rudnica (dalej do Gorzowa Wlkp.) budowano w trzech etapach od 1886 -1915 roku. Z Kostrzyna n/Odrą pociąg pokonywał dwukilometrowy odcinek magistralą nadodrzańską w kierunku południowym do stacji Chyżyno, skąd dalej skręcał pod kątem prostym na wschód. W Chyżynie do roku 1985 przybywający z obu kierunków podróżni przesiadali się do skomunikowanych pociągów, żeby dojechać do celu  podróży. Ta stacja koordynująca przejazdy przez wiele lat w 1985 roku została zamknięta i wyburzona w 1991 roku. Pamiętają o niej tylko kolejarze emeryci i korzystający z niej w tamtych czasach podróżni. Wracając do historii budowy, w roku 1896 wybudowano odcinek torów Chyżyno – Słońsk, w 1906 dalej do Krzeszyc, po czym w 1915 roku połączono Krzeszące z Rudnicą. Stacje Słońsk i Krzeszyce w pewnych etapach budowy czasowo pełniły rolę stacji końcowych. Posiadały istniejące jeszcze w 1945 roku małe lokomotywownie oraz budynki przystosowane do obsługi podróżnych. Tory kolejowe prowadziły po terenach bogatych krajobrazowo. Pomiędzy Kostrzynem n/Odrą a Słońskiem na rozlewiskach Odry i Warty w 1977 roku na tzw. ‘’Basenie Słońskim’’ na powierzchni ok. 425 ha utworzono rezerwat ptasi z miejscami lęgowymi licznych, rzadkich ptaków błotnych i wodnych. Wypoczywa tu również ptactwo w czasie odlotów. Opisywaną jedno torową linię kolejową biegnącą po południowym nabrzeżu Warty ponosząc znaczne koszty utrzymywano do 1992 roku w dobrym stanie technicznym. Wynikało to z potrzeby wykorzystania jej w przypadku, gdyby z jakichkolwiek przyczyn ustał ruch pociągów na 2-torowej linii biegnącej po północnej stronie Warty, również łączącej Kostrzyn n/Odrą z Gorzowem Wlkp. przez Witnicę. W tym przypadku opisywana linia miała służyć przewozom gospodarczym i militarnym.


baner Sulęcin - Rudnica


Przedstawiony opis tej jedno torowej linii ukazuje bogatą historię jej budowy w kilku etapach na przełomie wieków od 1896 -1915 roku oraz jej odrodzenie i zmiany po 1945 roku. Oddanie linii do użytku po roku 1945, kapitalny remont torowiska, skrócenie czasu jazdy pociągów i remont lub budowa budynków stacyjnych pod koniec lat 80 – tych, to ostatni ukłon władz kolejowych dla kursujących tu pociągów od końca XIX wieku do czasu wojny i przez okres powojenny. Pomimo wielkich nakładów finansowych włożonych w jej utrzymanie, ostatecznie została zamknięta dla ruchu w 1992 roku. Tak zwana restrukturyzacja i modernizacja oraz chaos panujący w PKP uczynił ją przykładem przykrego świadectwa upadku kolei. Ta stracona w nieużytek linia kolejowa, jeszcze żywo przypomina o roli, jaka była jej przypisana.   Zarośnięte torowiska, które już stopniowo są rozbierane, opuszczone budynki stacji pobudzają do zadumy i pytania, dlaczego nigdy nie pojadą tędy pociągi?. Ten trakt kolejowy musiał zniknąć z mapy sieci PKP, ponieważ nigdy nie będą na niej jeździły dochodowe Eurocity.  Po upływie czasu zapomni się o niej, jak o linii Gorzów Wlkp. – Sulęcin, mimo że służyła przeciętnym ludziom, do czego od końca XIX wieku była powołana. Tak bardzo szkoda, że w pełni do końca sprawna została strącona w niebyt i zapomnienie.