Widok na grupę torów od strony później powstałej górki rozrządowej.
Fragment artykułu prasowego z 20 listopada 1925 r., nadesłanego przez Marianne Steinke, Tirschtiegel – Neu Bentschen/Ahrensburg.
CEREMONIA OTWARCIA DWORCA TOWAROWEGO ZBĄSZYNEK
W sobotę o godzinie 1:45 dzieci ze szkół w Zbąszynku, Chlastawie, Kręcku i Kosieczynie, a także liczni goście honorowi i uczestnicy uroczystości, zebrali się na Placu Wolności w Zbąszynku na paradę. Paradę poprowadziła Orkiestra Bomster Town, a przy dźwiękach żywiołowej muzyki marszowej pochód przeszedł do nowych budynków stacji i nastawni Ngw, która prezentowała się zachęcająco dzięki zielonym dekoracjom z jodły. Po prawej i lewej stronie budynku, na torach, również rozwieszono girlandy z jodły. Uczestnicy festiwalu maszerowali wzdłuż torów. Orkiestra grała uroczyste melodie uwertury festiwalowej, a pociąg otwierający festiwal powoli zbliżał się.
Zielone jodłowe girlandy oplatały ciężki, czarny korpus lokomotywy. Zieleń – kolor nadziei, tak wiele nadziei wiąże się ze stacją. Niech wszystkie się spełnią. W gałęzie wbito małe chorągiewki w barwach cesarskich Niemiec. Po obu stronach komina lokomotywy zwisały kolorowe wstążki, których końce trzymały ubrane na biało dziewczęta, w ten sposób uroczyście prowadziły nadjeżdżający pociąg na stację. Uroczysta i historyczna chwila… Wszyscy uczestnicy, zarówno młodzi, jak i starsi, zapamiętają uroczystość poświęcenia tej największej stacji na wschodniej granicy Niemiec. Oferuje ona niewyobrażalne możliwości rozwoju dla Zbąszynka i powiatu Międzyrzeckiego. Po tym, jak prezes dyrekcji kolei niemieckich opuścił wagon pasażerski pociągu otwierającego wraz z towarzyszącymi mu panami, a następnie nastąpiło przedstawienie pozostałych gości, rozpoczęła się krótka, prosta, ale niezwykle imponująca i dostojna ceremonia… Urzędnik wygłosił następujący, urzekający i porywający prolog, napisany przez nadinspektora kolei Ballerta:
Jako dzieło czynu, poczęte przez ducha niemieckiego, jako dzieło wiary, która nie zwodzi, jako dzieło pracy, zrodzone z nienarodzonego obowiązku, jako dzieło, otoczone światłem nadziei. Stoisz więc tam, naprawdę dumny, budynku, dworca granicznego Zbąszynek, w regionie przygranicznym. Witamy cię z pewną siebie siłą, która z twardej konieczności rodzi tak wielkie działanie. A ta wieża ciśnień, mocno osadzona na niemieckiej ziemi, czyż nie jest punktem orientacyjnym. Kiedy silna wola kieruje nasz wzrok w górę… No to otwórz teraz kolej, aby aktywne życie mogło się po niej poruszać. Niech Bóg cię błogosławi, teraz i na wieki przygotuj nas do radosnej pracy.
Pastor Kunert z Chlastawy w swoim przemówieniu przedstawił historię nowej stacji:
Tak więc 31 stycznia 1920 roku w Kręcku odbyło się pierwsze spotkanie. Dopiero 9 lipca udało nam się zorganizować większe spotkanie w Kosieczynie, co zaowocowało utworzeniem kolejnego komitetu. Wysiłki te rozpoczęły się energicznie i doprowadziły do utworzenia 4 sierpnia mniejszego komitetu, który odtąd kierował pracami. Musiały być one realizowane zgodnie z trzema aspektami:
Ruch pasażerski był ważny i nie mógł ominąć naszego regionu, dlatego rozważaliśmy stacje Dąbrówka Wlkp., Babimost i Szczaniec. Z radością powitaliśmy otwarcie stacji Kosieczyn 1 marca 1923 roku, ponieważ otworzyło to ruch na północ z miastem powiatowym i na zachód do Rzeszy. Nadal brakuje niezwykle ważnego połączenia z południem, z Sulechowem, Cottbus, Wrocławiem i Lipskiem. Mamy nadzieję, że ten dzień nadejdzie. Daleko nam do uroczystego otwarcia nowo wybudowanej linii. Ale dwa inne aspekty zawsze wysuwały się na pierwszy plan.
Nasz region jest regionem rolniczym. Z jednej strony, rolnicy musieli mieć zapewnione odpowiednie możliwości sprzedaży plonów ze swojej ziemi. Musieli być zaopatrywani w taki sposób, aby mogli bez trudu załadować i przewieźć wszystko, co ziemia niosła. Każdy, kto zna bezdenne drogi prowadzące z Kosieczyna i Chlastawy do Dąbrówki Wlkp., a także ogólną poprawę połączeń komunikacyjnych, wie, jak wiele zmieniło się w tym czasie.
Niżej fragmenty z lokalnej prasy, relacja z otwarcia dworca osobowego w Zbąszynku w dniu 14.08.1930 roku.
Stacja Graniczna i Celna w Zbąszynku.
Przygotowania do budowy.
We wtorek o godzinie 00:15 na stację Zbąszynek wjechał pierwszy planowy pociąg towarowy. Z okazji oddania do użytku nowych obiektów kolejowych, Dyrekcja Kolei Wschodnich (Reichsbahn) zaprosiła w poniedziałek prasę na wycieczkę, co dowodzi, że zarząd Kolei w naszym Okręgu Dyrekcji Wschodniej docenia odpowiedzialność prasy niemieckiej i współpracuje z nią ze zrozumieniem. Wygodnie wyposażony wagon specjalny przewiózł przedstawicieli władz gospodarzy i prasę ze Szczańca do Zbąszynka wzdłuż nowo wybudowanej linii, która odchodzi od starej linii Berlin – Poznań – Warszawa tuż za wsią. Radny Kolei Niemieckich, Rostoski, wykorzystał podróż w obie strony, aby wygłosić szczegółową prezentację na temat genezy i budowy nowej stacji granicznej. Najpierw krótko podkreślił trudności, jakie pojawiły się w obsłudze ruchu po tym, jak traktat wersalski zerwał połączenia kolejowe na wschodzie w 1920 roku. Spośród czterech węzłów kolejowych położonych we wschodnim okręgu administracyjnym, Tczewa (ruch do Gdańska i Prus Wschodnich), Piły (do Bydgoszczy) i Wschowę (przez Leszno do Poznania) pozostały częścią Niemiec. W odniesieniu do utraconego Zbąszynia, istniały teraz opcje: albo obsługi niemieckiego ruchu granicznego i celnego tam w Polsce, albo budowy nowego dworca na terytorium Niemiec. Wybrano to drugie. Budowa rozpoczęła się w 1923 roku. Jednakże, ponieważ ruch kolejowy musiał zostać wznowiony natychmiast po rozwiązaniu problemów granicznych, stacje Szczaniec, Babimost i Gross Dąbrówka Wlkp. na trzech liniach kolejowych prowadzących na zachód od Zbąszynia zostały tymczasowo przekształcone w stacje przejść granicznych. Powinny one jednak służyć temu celowi tylko do czasu wznowienia ruchu na trzech trasach Berlin – Frankfurt/O.- Zbąszyń, Cottbus – Guben – Zbąszyń i Międzyrzecz – Zbąszyń, zostanie wybudowana nowa stacja graniczna.
Opracowanie planu nowego dworca, który zadowoliłby administrację kolejową i celną, pocztę oraz straż graniczną, nie było łatwe. Przeprowadzono szeroko zakrojone badania i stworzono szereg wstępnych projektów, aż w końcu, na początku 1921 roku, Minister Transportu Rzeszy otrzymał konkretną propozycję przebudowy infrastruktury kolejowej Szczaniec – Zbąszynek. Plan ten przewidywał nową stację w pobliżu granicy, na obszarze między dwiema głównymi liniami i umożliwiał bezpośrednie wprowadzenie linii kolejowych z zachodu i południa, a jednocześnie stwarzał możliwość ciągłego połączenia północ-południe z Międzyrzecza do Sulechowa i dalej. Pastor Kunert z Chlastawy, komisarz powiatowy Bürger, starosta powiatowy von Meibom, starszy radny rządowy Meinecke, główny inspektor kolejowy Rohde oraz Reichsbahnrat Rostoski wnieśli szczególny wkład w sukces projektu. Propozycja została zaakceptowana przez Ministerstwo, które natychmiast zleciło przygotowanie szczegółowego projektu w oparciu o lokalne pomiary.
Już w trakcie prac przygotowawczych do budowy nowego dworca, sąsiednie gminy zgłosiły postulaty, aby ich sytuacja komunikacyjna, która stała się wyjątkowo trudna z powodu wytyczenia granicy, została jak najbardziej poprawiona przed budową nowego dworca. Zarząd Kolei Niemieckich (Reichsbahn) uwzględnił te życzenia, z jednej strony tworząc publiczny punkt przeładunkowy, ładownię Nowa Wieś (Block Neudorf), przeznaczony przede wszystkim dla gmin i osiedli Kosieczyn i Nowa Wieś Zamek (Schloss Neudorf), a z drugiej strony, od północy wprowadzając przystanek Kosieczyn, połączony łącznikiem z linią Międzyrzecz – Dąbrówka Wlkp., która wcześniej kończyła się w Zbąszyniu.
Działania te miały charakter przejściowy i miały trwać kilka lat.
Miał powstać nowy dworzec graniczny.
Niełatwo było opracować plan nowego dworca, który zadowoliłby administrację kolejową i celną, pocztę oraz Straż Graniczną. Przeprowadzono szczegółowe pomiary i stworzono szereg wstępnych projektów, aż w końcu, na początku 1921 roku, można było przedstawić Ministrowi Transportu Rzeszy konkretną propozycję przebudowy infrastruktury kolejowej Szczaniec – Zbąszynek. Plan ten przewidywał budowę nowego dworca w pobliżu granicy, na obszarze między dwiema głównymi liniami, umożliwiając bezpośrednie wprowadzenie linii kolejowych ze wszystkich kierunków. W wielu miejscach, gdzie konieczne było wykopanie gruntu pod budowę linii, pobocza osuwały się, potrzeba było niekończącego się wysiłku i pracy, zanim udało się ostatecznie zapobiec dalszemu osuwaniu się mas ziemnych. Wszędzie konieczne były systemy odwadniające, obszary te będą wymagały szczególnej uwagi i konserwacji w przyszłości.
Rozmiary nowego dworca.
Nowy dworzec pełni funkcję zarówno niemieckiej stacji granicznej i celnej dla ruchu między Niemcami a Polską, jak i węzła kolejowego dla ruchu krajowego w Niemczech, zastępując stary dworzec w Zbąszyniu. Ze względów finansowych nie udało się jeszcze zbudować infrastruktury dla ruchu pasażerskiego, brakuje również rampy przeładunkowej, przez co na przykład w Zbąszynku nie można jeszcze załadować samochodów dostawczych, zostanie ona jednak ukończona wiosną przyszłego roku.
Jeśli chodzi o ruch pasażerski, planuje się, że żadne pociągi z północy przez Międzyrzecz nie będą kursować do Polski, zamiast tego rozkład jazdy zostanie tak opracowany, aby pasażerowie przybywający stamtąd mieli natychmiastowe przesiadki na pociągi pasażerskie na innych trasach.
Konkretnie, nowy dworzec ma służyć jako stacja końcowa i formacyjna dla wszystkich pociągów towarowych i wszystkich pociągów pasażerskich niejadących do Polski, tj. wszystkie pociągi towarowe przybywające do Zbąszynka zostaną tu ponownie zgrupowane, ponadto wszystkie pociągi będą tu wymieniać lokomotywy. Stacja jest zatem podzielona na otwartą obecnie część dla ruchu towarowego, z niezbędnymi obiektami torowymi, lokomotywowniami i wagonowniami, budynkami operacyjnymi, budynkami celnymi, oraz część dla ruchu pasażerskiego, która dopiero powstanie. Infrastruktura towarowa obejmuje między innymi: 150-metrową halę celno – towarową ze specjalnym budynkiem dyspozytorni kolejowej i urzędu celnego, lokomotywownię z 24 stanowiskami postojowymi, warsztat konserwacyjny z warsztatem naprawczym wagonów, dwie nastawnie wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, które zostały zaprezentowane prasie.
Zaprezentowano działanie urządzenia, w tym garb, rampy do obsługi i załadunku bydła zagranicznego oraz atrakcyjne, przyjemnie urządzone budynki administracyjne. Symbolem Zbąszynka jest 40-metrowa, piękna architektonicznie wieża ciśnień, w której znajdują się dwa zbiorniki na wodę: jeden na wodę potrzebną osadzie, drugi na wodę do napędzania lokomotyw i innych celów kolejowych. Pompy zasilane są przez trzy żyły wodne, każda o głębokości 60 metrów. Poniższe liczby przedstawiają przybliżony obraz wykonanych prac.
Do tej pory wykonano 1 900 000 metrów sześciennych ziemi, 50 kilometrów torów, 56 kilometrów kabli telefonicznych, telegraficznych i napędowych dla urządzeń sterowanych przez nastawnię, 225 000 metrów sześciennych powierzchni zabudowanej pod budynki, w tym osiedle, 11 wiaduktów i przejść podziemnych, 50 000 metrów kwadratowych nawierzchni drogowej, a także liczne przepusty, rozległe sztuczne nasypy i umocnienia rowów, urządzenia bezpieczeństwa elektrycznego i sygnalizacji, systemy telekomunikacyjne i mechaniczne, wszystkie te prace były najnowocześniejsze, oparte na najnowszych doświadczeniach. Cały system kolejowy wymagał nabycia 862 akrów ziemi, której sprzedaż objęła gminy Kosieczyn, Chlastawę, bronikowo i Brudzewo.
W związku z tym hojnym projektem budowlanym, południowo – wschodnia część powiatu, dzięki staraniom, doprowadziła do budowy bocznicy kolejowej w pobliżu wsi Kręcko leżącen na nowej linii. Bocznica została utworzona na starej linii z Z Babimostu przez Podmokla Wielkie do Zbąszynia, łącząc ją w ten sposób z transportem publicznym. Oczywiście zainteresowane gminy, a zwłaszcza Kręcko, musiały pokryć koszty w wysokości 120 000 marek w złocie.
Osiedle Zbąszynek.
Dla stacji o takim znaczeniu jak Zbąszynek, zapotrzebowanie na pracowników kolei, poczty, służby celnej i straży granicznej jest naturalnie ogromne. Stworzenie odpowiednich i satysfakcjonujących warunków mieszkaniowych dla tych funkcjonariuszy jest kluczowe.
Było to szczególne zadanie dla administracji zaangażowanych w budowę. W porozumieniu między sobą oraz z komisarzem ds. budownictwa mieszkaniowego w Pile administracja kolei opracowała plan zagospodarowania przestrzennego osiedla Zbąszynek, które również miało zostać zbudowane od podstaw, na podstawie zasad urbanistycznych. Plan ten zaspokaja potrzeby mieszkaniowe 520 mieszkańców. Początkowo kolej wybudowała tylko: 26 mieszkań – administracja celna, 12 – poczta, a 13 – straż graniczna. Wszystkie te mieszkania mają dostęp do prądu, bieżącej wody, budynków gospodarczych i ogrodów. Sieć kanalizacyjna z mechaniczno-biologiczną oczyszczalnią ścieków spełnia wymogi higieniczne. Potrzeby edukacyjne i religijne mieszkańców osiedla zostały tymczasowo zaspokojone poprzez budowę dziesięcioklasowej szkoły z wysokimi, dużymi, jasnymi salami, salą gimnastyczną, jaką mają tylko nieliczne małe miasta, salą modlitewną i cmentarzem. W najbliższej przyszłości powstanie również kościół katolicki i protestancki. Budowa tych całych konstrukcji zapewniła mile widziane i dostateczne zatrudnienie licznym rzemieślnikom i robotnikom. W pewnym momencie na placu budowy pracowało nawet 1800 robotników. Wiele jest nadal w budowie. Dopiero nadchodzące lata pokażą, jak prace będą ukończone.
Wymienienie i szczegółowe opisanie wszystkiego, co warto zobaczyć, zajęłoby zbyt wiele czasu. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy z wycieczki poza stacją. Na przykład na linii Zbąszyń – Podmokla Wlk. znajduje się wiadukt drogowy, którego końce nie opierają się na przyczółku, lecz są swobodnie podparte dwoma filarami. Konstrukcja jest tak udana technicznie i architektonicznie, że firma budowlana wykorzystała ją jako reklamę w całej niemieckiej prasie branżowej. W innych miejscach sami przedstawiciele prasy mogli dostrzec trudności związane z podłożem, gdzie fragment nasypu osunął się na jezdnię zaledwie poprzedniej nocy. Należy również wspomnieć, że w Zbąszynku znajduje się obrotnica, która ma średnicę 23 metrów, dostępne w Niemczech, posiada tylko kilka stacji kolejowych.
Dla niezwykle interesującej prasy możliwość stosowania już ukończonych obiektów transportu towarowego. Panowie z kolei i kierownictwo budowy uprzejmie zwrócili uwagę na wszystkie ważne punkty i powitali ich członkowie.
Wpływ obowiązkowy.
Należy uwzględnić jedynie krótkie przeglądy uniemożliwiające. Rozległa przebudowa i modernizacja obiektów kolejowych wymagała bardzo dużych nakładów. Nie można zastosować żadnych obliczeń, ponieważ są one stosowane w miejscu określonym, dla którego nie ma metody przeliczenia wydatków w markach papierowych, nawet po przeliczeniu na dolary. Trudności pojawiają się ponownie na skutek rozwoju, gdy rozwój nie jest możliwy, z przyczyn związanych z powikłaniami gospodarczymi między krajami. Zakładano, że ruch na liniach przecinających Zbąszynek powróci do sprawdzenia stanu naszych przewozów towarowych z Rosją. Niestety, oczekiwanie te się nigdy nie rozstrzygnie. Projekt, uwzględniający dodatkowe warunki, jest zbyt szczegółowy i konieczny, aby istniały dodatkowe ograniczenia, o ile istnieje jeden z nich, przy zaawansowanym przebiegu prac konstrukcyjnych i ze względu na jednolitość koncepcji projektu. Wszystkie obiekty zaprojektowano jednak tak, aby można je było łatwo rozbudować w przyszłości.
Późniejsza transformacja kolei do formy spółki i związane z wysokimi kosztami powodowało, że nigdy nie były określone szczegółowo planowe płatności. Wielokrotne rozbudowy i podwykonawstwa powodowały, że prace zostały przerwane i często wymuszały zmiany planów budowy.
Pomimo wszystkich przeszkód, w miejscu, gdzie jeszcze niedawno pługi grabiły pola, a las i wrzosowiska pokrywały pagórkowaty teren, powstał obszerny dworzec graniczny z pełnym potencjałem rozbudowy. Jego ukończenie z pewnością będzie dorównywać większym kompleksom dworcowym w Niemczech Wschodnich. Dzięki niemu problemy transportowe, z którymi borykała się administracja kolejowa po ustanowieniu granicy państwowej i kradzieży dworca Zbąszyń, zostały w dużej mierze rozwiązane. Dzień otwarcia tego nowego niemieckiego centrum kultury blisko granicy był znaczący nie tylko dla naszego regionu przygranicznego, ale dla całych Niemiec. Niech nowy dworzec przyczyni się do przywrócenia niemieckiej gospodarce dawnej świetności!
Powrót z wycieczki był okazją do ożywionych, nieformalnych i często dość zabawnych rozmów między uczestniczącymi w niej panami z kolei a prasą. W uzupełnieniu naszego sprawozdania z poniedziałku chcielibyśmy dodać, że pominięto fakt, iż na festiwal zaproszeni zostali również goście z rad gmin Kuschten, Klastawe, Kranz, Brausendorf i Neu Bentschen, a w paradzie wzięły udział również dzieci ze szkoły w Brausendorf.
Dworzec pasażerski.
14 sierpnia 1930 roku oddano do użytku również dworzec pasażerski. W nocy z 13 na 14 sierpnia 1930 roku przerwano istniejące połączenia, a linie z Międzyrzecza,Świebodzina, Zbąszynia i Sulechowa połączono z torami ukończonej już stacji w Zbąszynku. Zgodnie z jej przeznaczeniem, składała się ona z peronów krajowych i międzynarodowych. Do obsługi i odprawy celnej ruchu międzynarodowego zaplanowano halę celną o długości 94 metrów, wyposażoną w całą niezbędną infrastrukturę. Podczas odprawy peron był zamykany ruchomą bramą. Wkrótce po uruchomieniu peron międzynarodowy okazał się niewystarczający i musiał zostać wydłużony do 300 metrów. Spacer po międzynarodowym pociągu ekspresowym był dość interesujący. Mieścił on przedstawicieli wszystkich ras i narodów, w tym wysoko postawionych i zasłużonych osobistości. Pojawiały się tu jednak również osoby, którymi policja kryminalna żywo się interesowała. W wielu przypadkach aresztowanie było jednak niemożliwe, ponieważ osoby te były chronione przepustkami dyplomatycznymi.
Oczywiste było, że nowe połączenia musiały zostać zrealizowane w taki sposób, aby zagwarantować absolutne bezpieczeństwo operacyjne. Ponieważ pociągi na liniach Frankfurt/O – Zbąszynek, Guben – Zbąszynek – Międzyrzecz i Zbąszynek – Zbąszyń były przenoszone na nowe trasy, prace musiały być prowadzone jednocześnie we wszystkich miejscach, w których miały zostać wykonane połączenia torowe.
W każdym miejscu 100 pracowników było gotowych, wyposażonych w podbijaki, klucze, piły, szlifierki do szyn, wiertnice i suwnice szynowe, aby rozpocząć pracę w świetle elektrycznych reflektorów po przejechaniu ostatniego pociągu na starym odcinku Szczaniec – Zbąszyń, linii Berlin – Posen. Nie można było zmarnować ani minuty, każde uderzenie musiało być celne. I tak się stało; Wszystkie prace ukończono tuż po godzinie 4:00 rano.
Tej nocy Biuro Budowy Nowej Kolei w Kosieczynie, pod kierownictwem Reichsbahnrat Ehrenberga, dokonało wyczynu, którego nie należy lekceważyć. Od tej pory wszystkie obiekty kolejowe są przenoszone z administracji Biura Budowy Nowej Kolei do administracji Biura Operacyjnego.
Ekspres Warszawsko – Paryski.
O godzinie 5:30 pociąg Warszawa-Paryż D 24 przyjeżdża na stację zgodnie z planem. Ponownie wita go żywiołowy marsz orkiestry Towarzystwa Muzycznego. Zaspani i zdumieni pasażerowie przyglądają się temu powitaniu, którego początkowo nie potrafią wytłumaczyć. Wagony kursują z jednego krańca Europy na drugi: do Stołpc (granica polsko-rosyjska), Baranowicz, Białegostoku, Warszawy, Poznania, Berlina, Hanoweru i Paryża. Z połączeniami do Brukseli i Ostendy.
Po raz kolejny służbę pełnią służby celne i graniczne. Dzięki życzliwej współpracy celników można przejść między wagonami. Choć jest się w Niemczech, czuje się jak za granicą. To inny świat i inna atmosfera, która panuje na tych ścieżkach.
O godzinie 11:00 przedstawiciele dzielnicy Międzyrzeckiej i władz lokalnych Zbąszynka spotykają się na nieoficjalnej uroczystości. Chociaż nagląca sytuacja uniemożliwia masowe świętowanie, nie chcą pozwolić, aby ten dzień minął bez zamieszania. Ludzie przybywają swobodnie, bez koszul, w koszulach i cylindrach. W rezultacie wszyscy od razu stali się bardziej przyjaźni. Wśród nich byli: starszy inspektor budowlany Rostoski z Frankfurtu nad Odrą, Nase, komisarz powiatu Bürger, asesor rządowy Theisen, Reichsbahnrat Ehrenberg, celnik Reichsbahnrat Beringer, superintendent Salewski, pastor Abendroth, rektor Skowroński, dr Weihte, inspektor kryminalny Zucknick, Meibom i wiele innych nazwisk z tego samego powiatu.
Wsiądź do pierwszego pociągu z Międzyrzecza do Zbąszynka.
Na nowoczesnym dworcu granicznym.
“Szalejący znak graniczny”, “Pędzący pogranicznik”.
W toku dziejów narody rozrastały się i psuły, mijały stulecia, ale nigdy wcześniej pociąg nie przejechał z Międzyrzecza do Zbąszynka. Wczorajszy czwartek był więc wydarzeniem o historycznym znaczeniu. Ludzie mieli nadzieję od lat, aż w końcu w letnim rozkładzie jazdy z 1930 roku pojawiły się słowa: „Oczekiwane otwarcie dworca pasażerskiego w Zbąszynku 14 sierpnia”. I to „oczekiwanie” zostało porzucone od wczoraj, od wczoraj pociągi kursują z Międzyrzecza do Zbąszynka.
Pierwszy pociąg z Międzyrzecza do Zbąszynka.
Kiedy wstajesz, wciąż jest noc, ale nie możesz przespać wielkiego wydarzenia. Na niebie księżyc „porusza się” „tak cicho”, a ty myślisz, że pytanie: „Czy wiesz, ile jest małych gwiazdek?” wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Świt opóźnia proces podejmowania decyzji. Po raz kolejny decyzja. Wielkie wydarzenia rzucają swoje cienie: drogowskaz na peronie 2 w Międzyrzeczu, pociąg został „z dnia na dzień” zmieniony ze „Świebodzina” na „Zbąszynek”. A potem pojawił się wagon, dla którego ludowe dowcipy ukuły nazwę „Wyścigowy Znak Graniczny”. Nie jest się tak sennym jak zwykle. Pewne podekscytowanie, i słusznie, bo to pierwszy pociąg z Międzyrzecza do Zbąszynka. Dwie panie z plecakami chcą pojechać w Karkonosze. Ludzie godni pozazdroszczenia.
Podróż dzieci na stację pasażerską.
Do Dąbrówki Wlkp. podróż przebiega normalnie. Potem otwierają się okna. Wagon zwalnia – a potem płynnie i zgodnie z przepisami przejeżdża przez zwrotnicę na tor wjazdowy do Zbąszynka. Po prawej stara linia do Kosieczyna, po lewej jeszcze starsza linia do Zbąszynia, zanim nowa granica została wytyczona.
Stacja Zbąszynek. Stara linia Berlin — Poznań przecina się pod kątem prostym, jej tory są teraz rozerwane. Po prawej stronie pojawia się cmentarz w Zbąszynku, gdzie w pierwszych promieniach porannego się słońca spoczywa Friedrich Veil, ojciec Zbąszynka.
A potem scena tętniącego ruchem ulicznym. Na torach międzynarodowych, z 15-minutowym opóźnieniem, które już wystąpiło na terytorium Polski, wschodniopruski pociąg ekspresowy D 52 jest pierwszym pociągiem, który wjeżdża na nową stację pasażerską w Zbąszynku. Sunie elegancko, szybko i gładko, co jest znakiem, że nawet nowoczesna technologia potrafi artystycznie kształtować i formować.
Dokładnie o 4:50 nadjeżdża wagon z Międzyrzecza.
Uroczysta scena: wita nas świeża zieleń i girlandy, prawie cała osada zrywa się na nogi, by cieszyć się tą niepowtarzalną chwilą. Nawet furgonetki pocztowe Poczty Kolejowej świętują poranek świeżą zielenią. Orkiestra Stowarzyszenia Muzycznego ze Zbąszynka występuje na peronie międzynarodowym. Po raz pierwszy na dworcu pasażerskim dyżurują celnicy i straż graniczna.
Sukces: Dwóch pasażerów zostaje wyprowadzonych z pociągu z powodu braku niemieckich wiz. Muszą wrócić do Poznania. Polski celnik nie zakończył jeszcze kontroli, gdy pociąg odjeżdżał ze Zbąszynia, wysiada w Zbąszynku i w ten sposób, choć niechętnie, uczestniczy w otwarciu dworca pasażerskiego. O 5:12 rano, zgodnie z planem, odjeżdża z dworca wschodniopruski pociąg ekspresowy, zmierzający do Berlina.
Nocna przerwa.
Zadania stojące przed urzędnikami, maszynistami i robotnikami zaangażowanymi w szeroko zakrojone prace związane z przenoszeniem pociągów na nowe tory w nocy z 13 na 14 sierpnia nie były łatwe. W ciągu zaledwie kilku godzin trzeba było zmontować i przełożyć setki metrów torów, zdemontować i zainstalować zwrotnice oraz uruchomić cały szereg nastawni ze wszystkimi zwrotnicami i sygnalizatorami. Oczywiście, po powitaniu następuje zwiedzanie peronu międzynarodowego, z którego odjeżdża obecnie ekspres wschodniopruski do Zbąszynia. Następnie w poczekalni serwowane jest skromne śniadanie.
Rozpoczyna się dzień 14 sierpnia. Panuje świąteczna atmosfera, której mottem jest Zbąszynek. Składane są życzenia, oczywiście nieoficjalnie, w różnych kierunkach, a liczne kwiaty na publicznej tablicy są wykorzystywane. Starszy inspektor budowlany Rostoski wyraża nadzieję, że otwarcie stacji pasażerskiej oznacza początek dalszych ulepszeń kolei. Osiedle jest wrażliwym punktem kolei w związku z czym jest traktowane ze szczególną troską.
Ma nadzieję, że utworzenie gminy politycznej nie potrwa długo i kończy toastem za Zbąszynek. Starosta von Heibom gratuluje kolejarzom ukończenia stacji pasażerskiej i prosi o spełnienie ostatnich niezbędnych warunków dla osiedla. Dziękuje czołowym postaciom w Dyrekcji Kolejowej Wschód i lokalnym zarządcom za ich pracę na kolei i osadzie, wspomina niezapomnianego Reichsbahnrat Veila i kończy toastem za starszego inspektora budowlanego Rostoskiego i inspektora budowlanego Beringera. Rektor Skowroński, przemawiając w imieniu Stowarzyszenia Przedsiębiorców Zbąszynka, wznosi toast za cały personel Biura Nowej Budowy i stację. Reichsbahnrat Ehrenberg porównuje poprzednią tymczasową stację graniczną w Szczańcu do zmarszczki na twarzy ojczyzny, która została teraz zastąpiona w Zbąszynku różowym dołeczkiem, tak pięknym do oglądania jak dołek 17-letniej dziewczyny z pogranicza. Superintendent Salewski przekazuje swoje serdeczne błogosławieństwo w imieniu zboru protestanckiego. Jego toast idzie za Wschodnią Dyrekcję Kolei Rzeszy. Po przemówieniu dyrektora majątku Zieleniec, pastor Abendroth wznosi toast za ojczyznę.
Weź wszystko pod uwagę: Dla Ciebie, Zbąszynek, 14 sierpnia 1930 roku był dniem wielkiej radości.zczańcu
