9.1.2. Opis dodatkowy linii

Odcinek toru Zbąszynek – Dąbrówka Wielkopolska – Międzyrzecz oraz powstawanie Zbąszynka z uwzględnieniem stacji Kosieczyn – problem po powstaniu granicy w 1920 roku. Linia do Międzyrzecza jako „kręgosłup” przylegających niegdyś do niej zapomnianych żelaznych traktów.

Najkrótsze połączenie Gorzowa Wlkp. z magistralą wschód – zachód, to jednotorowy szlak Zbąszynek – Międzyrzecz – Skwierzyna – Gorzów Wlkp. Na uwagę zasługuje fakt współcześnie mało wspomniany, że do 1930 roku, od kiedy w całkowitym zakresie zaczęła funkcjonować stacja Zbąszynek, pociągi, w kierunku Międzyrzecza były odprowadzane ze
stacji Zbąszyń, którą to linię oddano do użytku w 1885 roku.
Od 1925 do 1945 roku nowo wybudowana stacja Zbąszynek, pełniła rolę stacji granicznej po stronie niemieckiej. Nastąpiło to na skutek zmiany granicy polsko – niemieckiej po 1920 roku. Od tego czasu do 1930 roku połączenie Gorzowa Wlkp. z główną linią wschód – zachód po stronie niemieckiej skomplikowało się i trzeba było dostosować je do ówczesnych możliwości. Jednotorową linię Zbąszyń – Międzyrzecz o długości 32 km użytkowano od 01.06 1885 roku i tą trasą do 1923 roku łączyły się te dwie stacje. Wówczas od Zbąszynia tor jako trzeci na długości 3,5 km biegł przy linii magistralnej wschód – zachód po jej północnej stronie, poczym łukiem odgałęział się w prawo i na piątym kilometrze łącznej długości od Zbąszynia obierał kierunek północny. Dalej do Międzyrzecza pociąg pokonywał linię eksploatowaną do dziś. Od 1923 roku do 1930 roku Międzyrzecz utrzymywał połączenie z leżącymi na magistralnej linii Świebodzinem, omijając Zbąszyń. W miejscu zjazdu pociągu z linii jednotorowej na główną w kierunku zachodnim, gdy od 1923 roku, zaczął powstawać Zbąszynek znajdowała się dyskretna, lecz bardzzo ważna stacja Kosieczyn.  Stacja Kosieczyn była połączona z kierunkiem międzyrzeckim, jak również na zachód szlak prowadził do stacji Szczaniec i dalej magistralą do Świebodzina – Berlina. W tym systemie relacja pociągów pomiędzy Gorzowem Wlkp. a Świebodzinem i dalej – z Berlinem odbywała się do roku 1930. Łączna długość torów na odcinku Gorzów Wlkp. – Świebodzin wynosiła 91 kilometrów a pociąg ją pokonywał w średnim czasie 4 godzin i 10 minut. Z chwilą połączenia w 1930 roku Międzyrzecza ze Zbąszynkiem nowo oddanym odcinkiem toru o długości 3200 metrów, zaniechano dalszej eksploatacji wyżej opisanego tymczasowo utworzonego połączenia. Wówczas to wyłączono z ruchu odcinek toru dziś zwanego „starym torem berlińskim’’, którego długość między Zbąszyniem a Szczańcem wynosiła 13.7 kilometra. Pociągi wschód – zachód odprawiane były od 1930 roku z nowo powstałej Niemieckiej stacji granicznej Jaką był Zbąszynek, co nie wpłynęło na funkcję dworca celnego po stronie Polskiej jaką pełnił Zbąszyń. Stacja Zbąszyń w niezmienionym stanie pozostała stacją graniczną po stronie polskiej bez połączenia z Międzyrzeczem, leżącym poza granicami państwa polskiego. Obecnie trasę ze Zbąszynka do Międzyrzecza pociąg pokonuje utartym szlakiem ze Zbąszynka. W odległości 10 km przejeżdża przez stację Chociszewo – Rogoziniec, obecnie tylko przystanek osobowy. W latach przedwojennych, do1945 roku od tej stacji wzdłuż toru do Zbąszynka po zachodniej jego stronie na długości ok. 1,2 km biegł dodatkowy tor, który za wiaduktem prowadzącym nad szosą skręcał w las. Zapewniał on strategiczne kolejowe połączenie dla rozbudowanych w lasach na tym terenie, na obszarze 10 km fortyfikacji, spełniających rolę obozu dla przymusowych robotników zatrudnionych przy budowie niemieckiego Zbąszynka. Ruiny potężnych, umocnionych bunkrów istnieją w tych lasach do dziś. Południowa część leśnego torowiska oddalona była zaledwie 1 km od używanego do lat 30 – tych odcinka magistrali wschód – zachód.
Do początków lat 90 – tych około 1 km od stacji Chociszewo – Rogoziniec w kierunku Zbąszynka przy nieczynnym po wojnie dodatkowym torze znaleźć można było ceglane przyczółki, Jest to pozostałość po trakcie kolejowym prowadzącym nad szosą po przebyciu, którego tor bocznicowy zanurzał się w lesie. Równolegle do niego znajduje się do dziś eksploatowany wiadukt, który zburzony w czasie działań wojennych przerwał na okres do 1946 roku ruch pociągów ze Zbąszynka do Międzyrzecza. W rozkładach jazdy z lat 1945/1946 ta linia była zaznaczona jako chwilowo nieczynna, podobnie jak wiele innych. Następną stacją w kierunku Międzyrzecza jest Lutol Suchy. Ta niewiele znacząca dziś stacyjka kryje w sobie tajemnicę dziś mało, komu znanej stacji węzłowej. Stąd w kierunku południowym brała początek jednotorowa linia o długości 8,7 km, łącząca Lutol Suchy z Trzcielem. przecinała międzynarodową szosę (obecnie A 2) i zataczała w lesie łuk pod kątem prawie 90 stopni, poczym niemal przylegając do szosy biegła w kierunku Trzciela, leżącego w niemieckiej części tego podzielonego terytorialnie w 1920 roku miasta. W połowie długości tej nieistniejącej linii znajdowała się jedyna stacja Jasieniec z okazałym budynkiem stacyjnym, zaadoptowanym dziś do innych celów (szkoła, potem pogotowie energetyczne). Tę krótką linię wybudowano w 1929 roku. Siedziba zarządu mieściła się w Międzyrzeczu i podlegała pod Dyrekcję Wschód we Frankfurcie N/Odrą. Za pośrednictwem tej krótkiej linii kolejowej, niemiecka część Trzciela przez Lutol Suchy uzyskała połączenie kolejowe z powiatowym miastem, jakim wtedy był Międzyrzecz. Długość toru z Międzyrzecza do Trzciela wynosiła 26 km. Było to niezbędne, ponieważ po 1920 roku większa część Trzciela należała do Niemiec a jedyny do tego czasu dworzec kolejowy znalazł się po stronie polskiej przy linii kolejowej Zbąszyń – Międzychód w całości biegnącej po terytorium państwa polskiego. Oddaną w 1929 roku linię Lutol Suchy – Trzciel lokalne społeczeństwo przyjęło z radością, lecz od początku niska frekwencja i tak miała tendencję spadkową. Po krótkiej 2,5 rocznej eksploatacji, w 1932 roku wstrzymano na niej ruch osobowy. Do końca 1939 roku wykorzystywano ją jeszcze do ruchu towarowego. Po wybuchu wojny w 1939 roku, gdy Niemcy uzyskali dostęp do linii Zbąszyn – Trzciel – Międzychód, ten skromny trakt kolejowy okazał się już zbędnym. W latach 1941-1944 zamkniętą linię rozebrano.
Po zapomnianej linii Lutol Suchy – Trzciel pozostały tylko przepusty, widoczny nasyp, budynek po stacji Jasieniec i zabudowania stacyjne z lokomotywownią, które świadczą, że po stronie niemieckiej niegdyś była stacja Trzciel. Obecnie przebudowane obiekty na stacji Lutol Suchy, w niczym nie przypominają swego pierwotnego przeznaczenia. Po wschodniej stronie używanego toru Linii Międzyrzecz – Zbąszynek znajduje się poszerzony zniwelowany teren będący jedynym śladem zapomnianej kolejki, jej  rozebranych peronów, z których odprawiano oraz przyjmowano na nie pociągi z tej krótkiej, choć tak niezbędnej wtedy trasy. Nie każdy podróżny przejeżdżający pociągiem przez Lutol Suchy ma świadomość ze była to stacja trójkierunkowa. Z uwagi na krótki odcinek linii, trasę Trzciel – Lutol Suchy nazywano „Klein Bahn” (mała kolej), co nie oznaczało, że była ona kolejką wąskotorową. Tak ją przedstawiają powojenne mapy, dokładniejsze, gdzie jeszcze widnieje wspominana kolej. Obecnie Lutol Suchy jest jedyną stacją techniczno – ruchową na odcinku Zbąszynek – Międzyrzecz. Dalej w stronę Międzyrzecza jest przystanek Panowice, który w 60 – tych latach otwarto dla potrzeb lokalnych. Potem jest już tylko zdegradowana do przystanku stacja Bukowiec Międzyrzecki z okazałym ceglastym obiektem. Z kierunku południowo wschodniego pociąg wjeżdża na stację Międzyrzecz. Jeszcze w końcu lat 80-tych Międzyrzecz był znaczącą stacją węzłową o znaczeniu strategicznym. Dominującą rolę odgrywały tu przewozy wojskowe obsługujące rozlokowane bogato na tych terytoriach wojska radzieckie i polskie. Z uwagi na znaczenie węzła w 1989 roku ukończono budowę nowej, zbudowanej od podstaw lokomotywowni, która nigdy nie obsługiwała parowozów, lecz krótko służyła lokomotywom spalinowym, które jeszcze obsługiwały chylące się ku końcowi obecnie nieczynne połączenia lokalne. Międzyrzecz był stacją węzłową pięciokierunkową. Na przełomie lat 1980/90 i po wycofaniu wojsk radzieckich oraz utraty bocznych połączeń stacja Międzyrzecz straciła znaczenie pierwotne, zasilając znaczne szeregi stacji przelotowych. Stopniowo z nieuniknionymi procesami zachodzącymi w PKP i kontynuowaniem tradycji zamykania linii kolejowych, zlikwidowano połączenia, które blisko 100 lat związane były ściśle z Międzyrzeczem i okolicami. Ruch na Trasie Zbąszynek – Międzyrzecz – Gorzów Wlkp. ewoluuje się jeśli chodzi o pełnioną przez niego rolę, obsługiwany w chwili obecnej szynobusami relacji nawet Zielona Góra – Gorzów Wlkp.

Tak jak linią do Toporowa z 1909 roku , z Rzepina z 1892 roku i Międzychodu 1887 roku, już nigdy nie pojadą naturalne pociągi, tak ruch w kierunki Gorzowa Wlkp. po zbudowanej w 1896 roku oraz do Zbąszynka z 1885 roku żelaznej trasie być może zostanie utrzymany wiążąc miejscowości pełniące niegdyś decydującą rolę w zapewnieniu lokalnej społeczności warunków codziennego życia.

Powrót