2.5. Moja ulica

 Zbąszyńska – moja ulica w latach sześćdziesiątych,
gdy jako chłopiec przez lata siedemdziesiąte się bawiłem.
fot-01_na_ul_01_68_min
fot-02_na_ul_01_68__min
fot-03_na_ul_01_60_min

11694940_856974337683093_8404279075264364574_nTu jeszcze Grenzmarkstrasse podczas budowy.
Od 1933 roku do końca – 1945, nazywała się Gehringstrasse.

fot-05_nasza_ulica_68_zimaZima 1968, miałem wtedy trzy lata.

Od kiedy moja pamięć sięga, przed mym domem wciąż towarzyszy mi widok jaki miałem jako mały chłopiec, gdy domki powstałe na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zasłoniły czyste pole.
Zanim doszli nowi sąsiedzi pozorne, nie zagospodarowane puste miejsce w latach 1923 – 1930 spełniało rolę boiska, które potem przeniesiono dna drugą „zachodnią” część Zbąszynka.
Niemieckie plany, które przedstawiam w kolejnych rozdziałach przedstawiają lokalizację „sportplatz’ już po drugiej stronie „osi” Zbąszynka.
Na końcu, gdzie znajduje się rondo dla samochodów, znajdują się trzy budynki, należące w czasach 1923 – 1945 do policji granicznej „granzpolizaj”.
Po stronie ciągnącej się „szeregówki” z czasów Niemieckich tuż przed wyżej wspominanymi domami był główny budynek policji granicznej, który w wyniku działań wojennych uległ zniszczeniu jako obiekt strategiczny.
Pozostałością po wspomnianym obiekcie są zabudowania gospodarcze zaadoptowane w chwili obecnej na zakład stolarski i garaże.
Na miejscu zniszczonego budynku urzędowego dzisiaj jest dom z lat osiemdziesiątych charakterystyczny dla tych, które zajmują miejsce na dawnym placu zabaw i widzianych tuż na początku ulicy, gdzie dawni „gospodarze” nie zdążyli zrealizować swych ambicji.
Na końcu ulicy pomiędzy Kasprowicza a Zbąszyńską były mieszkania dla nauczycieli. Mieszkał tam również dyrektor szkoły Artur Skowroński – rektor.

Tuż po przybyciu pierwszych osadników, do których należeli moja mama z rodzicami ulica była żwirowa.
Dzisiaj mimo nie zawsze mile widzianej części domków o architekturze z lat komunistycznych moja ulica wciąż powoduje u mnie bicie serca jako to miejsce, gdzie będę mieszkał już na zawsze.
W prezentowanych fotografiach postaram się przedstawić widoki, umożliwiające odwiedzającym moją stronę odczucie tak nostalgii z dawnych lat jak i refleksji w pełni uzasadnionych naturalnymi zmianami nie zbędnymi dla codziennego życia.
Zamieszczam też plany na których będzie można dostrzec nawet numery mieszkań, w tym mojego.

1987-19881987/88
21.02.201121.02.2011